25 i co dalej?

IMG_0546

Nie idzie! Nie idzie, nie idzie, nie idzie.

Nie idzie skupienie, nie idzie nowy pomysł na nowy tekst, nie idzie stukanie w klawiaturę, nie idzie mi.

Do I have to rule the world?
Or will it come to me?
Do I have to live in doubt
Or will it turn to me?
Do I have to lose my mind?
Cause it’s been wandering
Will they ever let me out?
I’ve been wondering

Kryzys wieku średnio średniego. Skończyłam 25 lat – i co dalej? Przejmować się czy się cieszyć? Zastanawiać się, analizować, podsumować, zrobić listę zysków i strat, porażek i sukcesów, błędów i mądrych decyzji?

Słuchać tyle muzyki, ile są w stanie usłyszeć moje uszy i przetworzyć serce. I wciąż chłonąć to, czego przetworzyć nie potrafi.

Cieszyć się jak dziecko z kolejnych urodzin, to plan na kolejnych 25 lat. Celebruję je od zawsze, choć nie zawsze udawało mi się spędzać je w gronie najbliższych. 17 lutego 2018 roku był niesamowity. Tort pieczony dzień wcześniej smakował znakomicie z kawą, ale najważniejsze, że była M. i był W. Przyjechał z winylem pod pachą i bukietem kwiatów i życzył najlepiej, z całego swojego dobrego serca.
Wystawa G.C,. którą odwiedziłam tego dnia. Pusta Galeria Ethos i chwila z myślami przed czarno-białymi fotografiami, które odsłanialiśmy kilka dni wcześniej podczas wernisażu. Wieczorna Cafe Kulturalna zgromadziła na pozór obcych sobie ludzi, którzy jednak od razu złapali ze sobą kontakt. Jedni rozmawiali o muzyce, drudzy o podróżach, inni o pracy, ale wspólne toasty łączyły ten wieczór w piękną klamrę spełnionych szczęśliwych osób spędzających ze sobą dobry wieczór w centrum naszego ukochanego miasta.

Kilkanaście dni mojego nowego wieku upłynęło pod znakiem muzyki – zaskoczenie? Były koncerty Comy i Lao Che, było kilka nowych dobrych muzycznych premier. Dziś Cała Góra Barwinków słuchana w drodze z radia.  Wiosenne słońce i bose stopy, choć mamy dopiero marzec. A mi przypomniały się dawne lata, bo chłopaków z CGB znam chyba od zawsze. Cieszę się z nowego albumu, który jest nie tylko dojrzały. Jest piosenkowy, a to trudna sztuka. „Sposoby” to najlepsza po „24 godzinach” płyta zespołu. Niezawodny wokal Kuby Kaczmarka i zabawa zaszufladkowaniem w kategorii reggae i ska – Cała Góra Barwinków nie musi udowadniać, że jest znakomitym zespołem, a ja nie muszę udowadniać, że to ciekawy album, wystarczy posłuchać, otworzyć się i pozbyć z głowy hasła „sunshine reggae”.

Słońce oświetlało dziś studio podczas popołudniowego programu, a ja za chwilę będę je łapać także na ulicach Lizbony. Zawsze chciałam być na miejscu w stolicy Eurowizji, w tym roku prawie mi się to uda. W maju konkurs w Portugalii, a ja będę  tam miesiąc wcześniej po raz pierwszy. Salvador Sobral będzie pewnie w moich słuchawkach, za to fado przy winie już na żywo. To zadziwiające, że dokładnie pamiętam ten wieczór, kiedy Sobral wygrywał zeszłoroczną Eurowizję. Pewne momenty i wydarzenia zapadają w pamięci szczególnie mocno. Lizbońskie wspomnienia też wryją mi się w pamięć na długo, bo choć to tylko niepozornych kilka dni, zadbam, by były jak najlepsze. Nie wiem, czy B. już szykuje walizkę, ja swoją wyciągnęłam z szafy i odliczam dni do lotu.

25 – i co dalej? Zrobić odprawę lotu do Lizbony. Zobaczyć Indie. Nauczyć się gotować. Ile książek przeczytać i jakich? Co trzeba zrobić? W telewizji serial „Tu i teraz”, czyli żyć tu i teraz? Pisać. Kochać. Słuchać. Obserwować. Wnioskować. Myśleć.

Może po prostu być sobą? Wykreślić może, po prostu i znak zapytania.

Idzie! Idzie, idzie, idzie…

Idzie?

Reklamy

Jedna odpowiedź na “25 i co dalej?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s