Lato mija, ja… rozwijam skrzydła

Czy to już pora, by podsumować lato? Czy ostatnie dni sierpnia oznaczają okrutny koniec? Przegraną w nierównej walce o przedłużenie festiwalowych nocy, czytania w słońcu na balkonie i koncertów pod gołym niebem? Jest dla nas nadzieja. Bo jesień to czas premier.

IMG_20160829_204520

To było bardzo pracowite lato. Cotygodniowe programy z Panem Markiem, w sierpniu nawet w wymiarze XXL, bo od 9. Wstawałam więc (z przerwą na Ostródę) tuż po 6, gdy na Gocławiu było jeszcze całkiem cicho, a sąsiadki ze szpilkami w dłoniach wracały z piątkowego snu nocy letniej. Czasem wypijałam jeszcze kawę, następną już z MN w radiu, ale i tak po 12 wracałam do domu i momentalnie zasypiałam, dołączając do wspomnianych już sąsiadek odsypiających w swoich mieszkaniach na naszym osiedlu.

Nie trafiłam nawet marnej trójki w Lotka, chociaż systematycznie, jak sumienna uczennica, kupony nabywałam i z nadzieją oraz dolarami w oczach potem liczby sprawdzałam.

W mieszkaniu było tyle słońca, że miałam tu swoje prywatne Los Angeles. A na balkonie to nawet afrykańską dżunglę. Pisałam, czytałam, podlewałam miętę w doniczce, która wieczorem tak pięknie oddawała swój zapach, gdy siedziało się i gadało pod gwiazdami.

Pracowałam. Czy ciężko? Gdy praca to przyjemność, ciężar jak puchowe piórko – przyjemnie łaskocze, tylko momentami irytując, gdy zamienia się w słowo „termin” albo nie chce ułożyć się w tytuł. I się nad tym tytułem myśli, i wierci, i krąży się po mieszkaniu, z pokoju na balkon, w tę i we w tę, i się na przykład płucze suche gardło wodą, a potem winem, tłumacząc sobie, że woda nie pomaga. Aż w końcu przychodzi moment, że się, powiedzmy, człowiek potyka o krawężnik albo jedzie człowiek rowerem nad Wisłę. I się tytuł sam wymyśla, albo i się przypadkowo spotyka innego człowieka, z którym się za chwilę wywiad zrobi. I znowu jest lekko, i to piórko jest przyjemne, i ma piękny odcień bladoróżowy. Może tak sobie wyobrażam wenę?

Muzyka jest najważniejsza, więc słuchałam muzyki. Przyznam, że w dużych ilościach, chociaż wygrzebywałam starocie, ukochane stare jamajskie brzmienia albo smooth jazzowe składanki, które idealnie dopasowywały się do pogody. Koncertem wakacji był niezaprzeczalnie koncert Alborosiego w Ostródzie. Korzenne, rootsowe, zawodowe show. Zapomniałam o całym świecie i wpatrywałam się tylko w tego jamajskiego Włocha z dredami do kostek. Śledziłam z uwagą Opener’a, choć w łóżku pod kołdrą, bo tamte lipcowe noce były dość chłodne. I nie tylko przez transmisję koncertu, w trakcie której miałam ciary na całym ciele, pokochałam M83. I nie uwierzycie, ale Pan Marek także. Najnowszy album „Junk” grał przez cały sierpień w Tonacji i Markomanii. M83 w Warszawie w listopadzie. Będę.

No i co ty jeszcze, Budka, robiłaś przez całe wakacje? Muzyki słuchałaś?

BANG!

Zrobiłam wywiad z Radzimirem Dębskim.

BANG! 

Na przystanku w centrum Warszawy czytałam wiersze z Jackiem Cyganem.

BANG!

Zrobiłam trzy wywiady okładkowe: z Kortezem, Leskim i Januszem Radkiem. Ten pierwszy hula już po sieci. Zobaczcie, zapraszam.

Anywhere – Kortez: Kosmos w głowie

BANG!

13978009_1344629762229064_2000889125_o
Z Leskim, fot. Monika Szałek

Biegałam po mieście szukając miejsc na sesje, wypożyczając rowery, siedziałam na chodniku przed hotelem i gadałam o rzucaniu korporacji, w planetarium prawie poleciałam w kosmos, piłam grappę z Jackiem Cyganem, a z Leskim chyba z dziesięć kaw. A niedługo będzie słodko, bo spróbuję Cukierków. Tych muzycznych Cukierków.

13950756_1344666002225440_383079593_o
fot. Monika Szałek
14012613_1344665948892112_65780903_o
Sesja z Januszem Radkiem, od lewej: Olga Jakubiec, Anna Chopard’d, Monika Szałek, Janusz Radek, Michał Chabelski i ja

Zadzwonił dziś mój wydawca i powiedział: „Budka, dobra robota”. Więc myślę sobie – Budka, dobra robota.

Reklamy

4 thoughts on “Lato mija, ja… rozwijam skrzydła

      1. Rozumiem :) W ostatnich dniach jak pomykałam Gdańską i Starym Portem to zastanawiałam się czy na Ciebie przypadkiem nie wpadnę ;)

        Polubienie

  1. Fajnie że się rozwijasz, spełniasz marzenia i realizujesz plany. Tak trzymaj! Fotografia z egzemplarzem Live & Travel powala. Przepiękna :-)
    No i jeszcze jedno. Kiedy wywiad ze mną?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s