Historia pewnej płyty – Vavamuffin debiutuje!

WP_20150309_001

Gorg miał Transmisję, Pablopavo Zjednoczenie Sound System, a Reggaenerator O.K. System. I choć to nie historia miłosna, to należałoby napisać, że wszystko zaczęło się od jednego spotkania. Bo kiedy Reggaenerator spotkał Pabla, a może to Pablo spotkał Reggaeneratora… Najważniejsze, że to właśnie wtedy wszystko się zaczęło. Powstał zespół, który nadał nową jakość polskiej muzyce reggae, a słuchaczy znad Wisły zabrał w podróż na gorącą Jamajkę. Ciasteczka z Warszawy – bo tak ich podobno nazywano – czyli kapela Vavamuffin była bohaterem najnowszego odcinka trójkowej Historii pewnej płyty. Tyle raggamuffin w ciągu jednej godziny to radio jeszcze nie nadało!

http://www.polskieradio.pl/9/711/Artykul/1404320,Vavamuffin-debiut-sprawdzony-na-zywym-organizmie

O płycie Vabang!  w programie opowiadali: Paweł Sołtys – Pablopavo, Aleksander Molak – Mothashipp, Tom Horn, Agnieszka Szydłowska oraz Krzysztof Fląt – Reggaenerator.

Reggaenerator Trójka
Krzysztof Fląt „Reggaenerator”

Continue reading „Historia pewnej płyty – Vavamuffin debiutuje!”

Reklamy

W domu misia gogo, czyli zachwyty i muzyczne spotkania

Jeszcze chyba nigdy nie żyłam tak intensywnie muzyką, jak w ostatnim czasie. Spędzam długie godziny w radiu i pijąc kawę za kawą cieszę się z tego, co robię. Choć gdy po kilku godzinach montażu przychodzi chwila zwątpienia, przypominam sobie, że właśnie przygotowuję po pierwsze, własny program, a po drugie, na trójkową antenę.

Ostatnie dwa tygodnie to głównie rozmowy o debiutanckiej płycie grupy Vavamuffin, czego efekty już wkrótce. Na mojej półce z płytami (a konkretnie parapecie, bo w studenckim pokoju wiele miejsca nie ma), pojawiło się parę nowości. Do kolekcji dołączyła nowa płyta Lao Che (Płock żąda dostępu do morza!), wspomniana już płyta Vabang! Vavy, która po 10 latach od premiery wciąż brzmi bardzo dobrze, dwupłytowe wydanie Smooth Jazz Cafe 14 od Marka Niedźwieckiego, które w to niedzielne przedpołudnie stanowi idealne tło do pisania. Oraz KRAKSA. A co to takiego?

WP_20150315_013

To tytuł epki zespołu Rusin & Trebuchet. Znany z serialu aktor pięknie śpiewa piękne piosenki, wychodzi mu to znakomicie, a ja się nad tym zachwycam. Mateusz Rusin był gościem sobotniej Markomanii, lekko przejęty, ale zadowolony ze spotkania z Markiem Niedźwieckim opowiadał o pracy nad albumem. A ja mogę teraz przekazać to dalej światu, bo Rusin wart jest tego, by go poznać. Choć na epce znalazło się tylko 5 utworów, to jednak wystarczyło, by jeden z nich zasłużył na miejsce wśród kandydatów do Listy Przebojów Trójki.

Znakomity tekst i linia melodyczna, ale to, co najbardziej urzeka, to jednak głos Rusina. Jego siła tkwi w spokoju i delikatnej nucie. Nie trzeba krzyczeć, żeby przekazać treść, a Rusin to udowadnia. Piękny wokal, którym będę zachwycać się jeszcze bardzo długo. Zatrzymajcie się na chwilę przy zespole Rusin & Trebuchet i posłuchajcie czegoś świeżego.

 

W tym tygodniu słuchałam też dużo polecanej muzyki, z pozoru niekoniecznie mi bliskiej, choć później okazało się, że taką może się stać. Poznałam grupę Low Roar, do której na pewno jeszcze wrócę oraz bydgoski 3moonboys.

WP_20150313_005
3moonboys, Mózg (Teatr Powszechny), Warszawa, 13.03.2015

Panowie zagrali w warszawskim Mózgu Powszechnym. Z koncertu zapamiętam szczególnie dwie rzeczy: miejsce i sekcję rytmiczną. Kameralna sala w teatrze to idealna przestrzeń na koncert grupy, która nie musi zebrać tłumu, by się rozkręcić. Lubię takie koncerty, które są miłą odskocznią od hydrozagadkowych tłumów i ciężkiego powietrza. Siedząc wygodnie możesz  posłuchać dobrej muzyki, ochłonąć po ciężkim dniu i po prostu obcować z dźwiękami. Albo poczuć szybsze bicie serca w rytm znakomitej perkusji chłopaków z 3moonboys. DWIE perkusje, DWÓCH perkusistów – to się nie mogło nie udać. Nie pomógł wokalista z ogromnym zapleczem charyzmy w wyglądzie, bo ja patrzyłam tylko na to, co działo się za nim. Idealne zgranie, muzycy nie prześcigali się, a pięknie uzupełniali. Słuchało się tego bardzo dobrze, choć nie zrozumiałam nic z tego, o czym śpiewał wokalista. Niechlujstwo w śpiewaniu zawsze potępię.

Czekam na kolejne zachwyty, poproszę więcej!

Trójka do potęgi

Pochłonęło mnie radio. Bardzo dużo pracy, nowe obowiązki i nowe wyzwania. A dokładnie – pochłonął mnie temat Trójki.

Chcąc być wykwalifikowaną dziennikarką z wyższym wykształceniem, zaczęłam przygotowania do pisania pracy licencjackiej. Temat? Lista Przebojów Trójki i Marek Niedźwiecki. Temat dosyć oczywisty, choć dla mnie wydaje się idealny. Promotor jest zachwycony, a ja przez najbliższe miesiące będę jeszcze intensywniej zagłębiać się w życie redakcji na Myśliwieckiej.

Continue reading „Trójka do potęgi”